Jak powstaje duchowy mrok i jak go rozproszyć?

Martinus

 

Kontakty pomiędzy ludźmi a istotami duchowymi

Słowo „opętanie” na ogół kojarzy się nam ze stanem, w jakim może się znaleźć istota żyjąca w fizycznym świecie, gdy zostanie zniewolona przez „złego ducha”. Niektórzy ludzie wierzą, że to jest możliwe. Jednak większość ludzi żyjących w świecie nastawionym na studiowanie materii, których światopogląd jest ukształtowany pod wpływem zachodniej cywilizacji, uważa, że opętanie to przesąd, stary zabobon. Bo według nich w rzeczywistości nie istnieją ani dobre, ani złe duchy.

Świat fizyczny jest pełen ludzi; jedni są dobrzy, inni źli. Większość z nich ma zarówno dobro, jak i tak zwane zło w swojej osobowości. Tak było przez niezmiernie długie czasy. Za punkt wyjściowy do dalszych rozważań należy przyjąć, że człowiek ma nie tylko fizyczne ciało, ale także ciało duchowe(1). Duch człowieka, jego duchowe ciało nie ginie wraz ze zgonem ciała fizycznego. Ciało duchowe istnieje nadal, a w nim świadomość danej istoty. Dlatego człowiek, który odszedł, opuścił świat fizyczny, żyje nadal, ale tym razem w duchowej postaci. Po zgonie przebywa w sferze duchowej, w świecie swoich myśli. Tutaj – podobnie jak za życia w fizycznym świecie – może swoimi myślami wywierać wpływ na inne istoty. Mogą to być istoty duchowe, których fizyczne ciała są martwe i które też opuściły fizyczny świat. Może także kontaktować się z istotami nadal znajdującymi się w fizycznym świecie, żyjącymi w swoich fizycznych organizmach.

Naturalny kontakt pomiędzy istotami ze świata duchowego i istotami przebywającymi w świecie fizycznym znajduje miejsce podczas snu tych drugich. Przykładem może być sen o zmarłej bliskiej osobie. W większości przypadków sen o zmarłym krewnym to wspomnienie kontaktu z tą osobą w duchowym świecie. Jeżeli obie istoty mają podobne zainteresowania i poglądy, mogą sobie coś przekazać podczas duchowego spotkania. Być może mają sobie do opowiedzenia coś, co sprawi im radość albo przyniesie korzyść. Dokładnie tak samo jak podczas spotkań, gdy żyły razem w fizycznym świecie.

 

Odwzajemnione uczucia i emocje łączą ludzi na dobre i złe

Ale nie tylko miłość, przyjaźń lub wspólne zainteresowania przywiązują ludzi do siebie. Następuje to także w przypadku nienawiści. Gdy jakiś człowiek nienawidzi drugiego człowieka, a nienawiść ta jest odwzajemniona, wtedy te nienawidzące siebie osoby tworzą łuk duchowej energii łączący je we wspólnym piekle. Piekło to będzie istniało tak długo jak nienawiść między nimi. Może to trwać nawet przez kilka kolejnych wcieleń(2), zgodnie z zasadą reinkarnacji. Każda osoba z tej nienawidzącej się pary czy grupy ludzi może wyzwolić się z tego piekła, gdy przezwycięży swoją nienawiść. Ale jeśli umrze przepełniona w swojej świadomości nienawiścią, jej gorycz nieuchronnie będzie prześladowała ją w sferze świata duchowego. Bo nienawiść jest zjawiskiem duchowym, nie znika wraz ze zgonem fizycznego organizmu. Stworzona jest przez ciało duchowe danej istoty i będzie ją nękać w jej wędrówce w świecie duchowym. Ta z nienawidzących się istot, która na skutek zgonu znajdzie się w przedsionku świata duchowego(3), ma w pewnych okolicznościach realną możliwość prześladowania swojego wroga i uzyskania władzy nad nim. Władza ta skutkuje opętaniem: polega ono na omotaniu, zniewoleniu umysłu drugiej osoby. Możliwość taka istnieje, gdy emocje ofiary opętania są pełne nienawiści i goryczy. Z tego powodu jej ochrona przed tego rodzaju atakami jest nieskuteczna. Z drugiej strony, jeśli osoba ta przezwycięży swoją nienawiść i wybaczy prześladowcy, wtedy on w żaden sposób nie będzie w stanie zdobyć nad nią władzy.

Nie należy się obawiać, że człowiek w każdej chwili narażony jest na tego rodzaju opętanie. Jeżeli ludzie, z którymi nie mieliśmy dobrych relacji albo związków, zejdą z tego świata, najlepiej jest myśleć o nich z miłością, ewentualnie pomodlić się za nich, aby znaleźli pokój. Postępując tak, nie tylko usuwamy w zarodku swoje własne piekło. Pozytywne impulsy myślowe, które wysyłamy do ducha zmarłej osoby, mogą jej pomóc, gdy wcześniej czy później zapragnie ona opuścić czyściec, aby udać się w swoją dalszą wędrówkę w świecie duchowym. Pobyt w czyśćcu jest pierwszym etapem drogi przez duchowe światy, a celem tego pobytu jest oczyszczenie się z prymitywnych, negatywnych myśli, jakie dana osoba zabrała ze sobą, schodząc z fizycznego świata. Gdy ona zwróci się z prośbą o pomoc, wtedy opiekujące się nią istoty duchowe przyczynią się do rozproszenia mroku, którym była spowita. Każdy impuls miłości przesłany do niej przez inne istoty będzie jak promień światła rozświetlający ciemność, rozbijający jej okowy. A gdy te dwie istoty spotkają się za życia w następnym wcieleniu, ten sam promień światła przyczyni się do stworzenia lepszej atmosfery między nimi.

 

Co oznacza opętanie, co to znaczy być opętanym?

Najlepiej to wyjaśnić na przykładzie innego zjawiska, znanego tutaj, w świecie fizycznym. Opętanie jest tym samym co hipnoza. Istota ulegająca woli hipnotyzera staje się opętana przez jego umysł, przez część jego świadomości. Świadomość w tym przykładzie jest równoznaczna z duchem. Dlatego ulegająca hipnozie osoba staje się opętana przez ducha hipnotyzera. Jest jednak istotna różnica pomiędzy hipnozą a opętaniem. W przypadku hipnozy osoba zostaje opętana przez żyjącego w świecie fizycznym innego człowieka, a mówiąc ściślej: przez jego umysł, przez jego ducha. W przypadku tego, co na ogół nazywamy opętaniem, sprawcą opętania jest istota przebywająca w swojej duchowej postaci w świecie duchowym. Z tego powodu nie można jej postrzegać fizycznymi zmysłami. Właśnie dlatego opętanie jest znacznie bardziej niebezpieczne niż hipnoza. Łatwiej jest obronić się przed istotą, którą widać, niż przed jakimś niewidocznym duchem.

Z tego powodu wszystkie spirytystyczne seanse, posługiwanie się wahadełkami i tym podobne praktyki mogą być niebezpieczne. Ludzie zapraszający inne duchowe istoty do swojego duchowego wnętrza nie zawsze są chronieni przed tak zwanymi złymi duchami. Celem tych duchów jest osiągniecie władzy nad podatnymi na to ludźmi. Aby to osiągnąć, te złe duchy nie cofną się przed omamieniem: albo będą udawać ducha kogoś wielkiego, znanego, albo też zmarłego krewnego czy innego bliskiego danej osoby, z którym ona się chce skontaktować. Z pewnością praktyki spirytystyczne mogą pomóc w nawiązaniu kontaktu ze zmarłą bliską osobą, z którą łączy nas miłość. Ale istnieje ryzyko, że padniemy ofiarą oszustwa. Winą za oszustwo ludzie najczęściej obarczają medium, uważając, że uległo ono autosugestii. Ale nie zawsze tak jest. Oszustwo jest możliwe nawet wtedy, gdy medium jest szczere i uczciwe. A to dlatego, że istoty, które przemawiają przez medium, wcale nie muszą być tymi, za które się podają. Tak więc błędem byłoby bezkrytyczne przyjmowanie przekazów pochodzących z duchowego świata.

 

Praca nad dalszym rozwojem człowieka

Dalszy rozwój człowieka zależy od przemiany jego dziennej świadomości w celu zbliżenia się do nieograniczonej kosmicznej świadomości. Dalszego rozwoju nie można osiągnąć przez ślepe podporządkowanie się istotom duchowym, których stanu ducha i umiejętności miłowania bliźniego nie możemy ocenić. Wszyscy mamy kontakt, na ogół nieświadomy, z istotami duchowymi. Pracują one nad nami, są narzędziami Boga. Celem tej pracy jest podniesienie jakości naszych myśli, aby w coraz większym stopniu zbliżały się do ideału, jakim jest niczym nieograniczona uniwersalna miłość i niczym nieograniczony intelekt Boga. Praca ta przybliża nas do duchowych istot przesyłających nam impulsy do dalszego rozwoju. Istoty te pomagają nam bezpośrednio, bez konieczności kontaktów z nimi za pośrednictwem mediów podczas seansów spirytystycznych.

Sen jest najzdrowszym i najbardziej naturalnym łącznikiem człowieka ze światem duchowym. Równie dobrym łącznikiem jest modlitwa. Chrystus nauczył człowieka modlić się. Nie jest to modlitwa do tej czy innej otaczającej człowieka pieczą istoty duchowej, zwanej także aniołem stróżem. Jest to modlitwa do istoty nadrzędnej, a zaczyna się od słów: Ojcze nasz, któryś jest w niebie… Wszak „niebo” jest wszędzie, jest to świadomość Boga, a świadomość Boga jest wszędzie, żadna istota nie może być poza nim. Istoty duchowe zwane aniołami stróżami są organami Boga, przez które On manifestuje swoją miłość do wszystkich żywych istot. Człowiek ziemski(4) dzięki duchowemu rozwojowi powoli staje się organem manifestującym uniwersalną miłość w organizmie Boga. Nie oznacza to, że człowiek stanie się bezwolnym, ślepym medium w rękach Boga. Do pełnego rozkwitu życia, jaki będzie miał miejsce w przyszłości, wymagane są zupełnie inne właściwości, a mianowicie – oprócz silnej i żywej uniwersalnej miłości – wszechstronna wiedza i wgląd w kosmiczne prawa natury. Gdy człowiek ziemski pozbędzie się cech i skłonności łączących go z królestwem zwierząt, wtedy wkroczy do królestwa prawdziwego człowieka(5). Jego świadomość będzie się mienić błyskotliwą inteligencją, wszechstronną kreatywnością i wynalazczością służącą wspólnemu wyższemu dobru. Właśnie aby zdobyć te umiejętności, człowiek ziemski raz za razem inkarnuje w świat fizyczny. Będąc tam, pobiera nauki prawidłowego myślenia zgodnie z poszanowaniem praw życia(6) i osnowy Wszechświata, jaką jest uniwersalna miłość. Czyniąc to, wyzwala się z wszelkich form opętania swojego umysłu i świadomości przez istoty, które zamierzają zdobyć nad nim władzę. Jest im to potrzebne, aby go zniewolić, aby służył im do realizacji ich własnych egoistycznych celów oraz zaspokojenia ich żądz i potrzeb. Ludzie staną się wolnymi i suwerennymi boskimi istotami, potrafiącymi wznieść swoje myśli i uczynki, by były zgodne z wolą i zamiarem Boga.

 

Celem manipulacji jest uzyskanie korzyści

Opętanie, hipnoza, manipulacja służą osiągnięciu do jakiegoś stopnia władzy nad inną istotą. Praktyki te są stosowane nie tylko przez nieliczne jednostki, faktycznie są dość powszechne wśród ziemskich ludzi. Większość ludzi w takim czy innym zakresie pada ofiarą opętania, omamienia, manipulacji. Jest tak, chociaż o tym nie wiedzą, nie zdają sobie sprawy, że ktoś ich zwiódł i oszukał. Celem każdego zamierzonego posługiwania się kłamstwem i nieprawdą jest uzyskanie korzyści kosztem drugiego człowieka. Często nieprawda wypowiadana jest z powagą popartą autorytetem, aby została przyjęta jako prawda. Łatwowierny człowiek, akceptując fałsz, stanie się w jakimś stopniu omamiony, a oszustowi udaje się zawładnąć jego myślami i emocjami. Stan ten będzie trwać tak długo, jak długo będzie on wierzyć w to, co usłyszał. Gdy uświadomi sobie, że była to nieprawda, wtedy uwolni się od manipulacji.

 

Nieprawda może mieć wiele różnych form i odcieni

Posługiwanie się nieprawdą może być świadome i nieświadome. Niektórzy ludzie kłamią świadomie, to znaczy zniekształcają fakty i oszukują, aby odnieść korzyść, wykorzystując łatwowierność innych ludzi. Nieprawda może mieć wiele różnych form i odcieni. Niekiedy człowiek nie kłamie świadomie, a jednak mówi coś, co nie jest zgodne z prawdą. Wtedy przyczyną nieprawdy jest brak wiedzy, a nie dobrej woli. Jest jeszcze jedna forma nieprawdy. W tym przypadku ktoś jest tej nieprawdy świadomy, ale mówi ją, ponieważ uważa, że kłamstwo będzie mniejszym złem niż poznanie prawdy. Postępowanie takie wynika z obawy, aby ktoś nie doznał zbyt dużego uszczerbku, gdyby poznał całą prawdę.

Widzimy, że nieprawda może być wypowiadana albo w złych intencjach, albo z powodu niewiedzy, litości czy w końcu z jakiegoś innego powodu. W każdym przypadku do osoby, która wypowiedziała nieprawdę, powrócą skutki tego rozsiewania nieprawdy – zgodnie z prawem karmy(7). Skutki te będą zależne od intencji wypowiedzenia nieprawdy oraz od wywołanych przez to następstw. Nieprawda może przyczynić się do manipulacji, omamienia, a nawet do oszukania danej osoby. Może mieć wpływ na tworzenie się światopoglądu opartego na fałszywych przesłankach. Ludzkość w przyszłości, gdy będzie w wyższych stadiach rozwoju, w każdym przypadku zaniecha posługiwania się nieprawdą i odrzuci korzyści czerpane z głoszenia nieprawdy. Naturalnie nie wszyscy ludzie w chwili obecnej są dojrzali do przyjęcia i zrozumienia kosmicznych, uniwersalnych prawd o źródle i naturze życia. Dopóki nie mają tej dojrzałości, dopóty ich światopogląd i sposób, w jaki postrzegają życie, będzie narażony na wpływ innych osób.

 

Religie, polityczne partie, świat biznesu posługują się manipulacją

Sugestie mają wpływ na myśli i przekonania danej osoby lub całej grupy osób. Podatni na sugestię ludzie przyjmują podsuwane im idee i poglądy za własne. Ponieważ poglądy te nie zawsze są racjonalne, nie są zgodne z prawdą, dlatego uległość, podatność na sugestie stwarza możliwość manipulacji, a w najgorszym przypadku omamienia i opętania innych ludzi. Religie, polityczne partie, media, w tym gazety, radio, telewizja, a następnie świat nauki, sztuki i biznesu mają w tym udział. Posługują się siłą sugestii, aby narzucić podatnym na wpływ ludziom swoje myśli i ideologię. Motywy ich działań mogą być zarówno złe, jak i dobre. Motywy mogą też wypływać z ignorancji i niewiedzy.

Cała religijna ewolucja ludzkości – od pierwszych stadiów charakteryzujących się uwielbieniem bożków, amuletów i talizmanów, przez wielkie religie, jakie znamy do dzisiaj, w których przedmiotami kultu były i są relikwie, po różnego rodzaju sekty – ma jeden i taki sam fundament. Były i są nim religijne opętanie, omamienie, manipulacja. Charakteryzuje je potrzeba wiary w religijną hierarchię, uznanie jej za autorytet i akceptacja autorytarnie narzuconego światopoglądu łączącego wyznawców wiary w duchową wspólnotę. Wspólnotę tę scala atmosfera duchowego porozumienia, dzięki której prorocy, duchowni oraz inny religijni przywódcy mogą kierować podatnymi na sugestię wiernymi. Nie należy tego odbierać jako krytykę, ponieważ było to i nadal jest potrzebne dużej części ludzkości. Ludzkość ma potrzebę, aby nią kierowano i rządzono w taki sposób. Jednak w dzisiejszych czasach jest już wiele osób wyraźnie pokazujących, że chcą się wyzwolić od tego rodzaju duchowej sugestii.

 

Uproszczony obraz świata odpowiedzią na potrzeby człowieka

Dogmaty czy ceremonie religijne nie inspirują tych, którzy chcą poznać i zrozumieć złożoność wszechświata. Ich głód wiedzy tworzy fundament współczesnej nauki badającej świat fizyczny. Błędem byłoby założenie, że nauka w ogóle nie posługuje się dogmatami, nie wywiera pozbawionej argumentacji sugestii i zawsze wystrzega się manipulacji. Nauka odkrywa wiedzę i prawa natury w wielu dziedzinach. Jednak jednostronne, materialistyczne nastawienie na badanie całokształtu życia może doprowadzić do tendencyjności i uprzedzeń, może sprzyjać tworzeniu hipotez dalekich od prawdy. Dlatego istnieje niebezpieczeństwo, że nauka, zamiast wyzwalać świadomość człowieka, będzie go ograniczać, jeżeli człowiek ten będzie ślepo wierzył w tego rodzaju naukę. Rozwój nauki nie zatrzyma się w miejscu i wykroczy ona ponad materialistyczne postrzeganie świata. Już obecnie stoi przed granicą poznania świata duchowego. Analizy świata duchowego i otaczającej nas duchowej rzeczywistości będzie można w naturalny sposób powiązać z analizami naukowymi dotyczącymi świata materialnego.

Życie polityczne również w dużej mierze oparte jest na masowej sugestii. Posługując się nieracjonalnym, sugestywnym wpływem, partie polityczne uwodzą ludzkie masy. Tworzone przez partie ideologie i programy partyjne, u których podłoża leży takie albo inne postrzegania świata, przyjmowane są przez masy na wiarę. Ideologia partyjna staje się dla nich materialistyczną religią opartą na dogmatach i doktrynach partyjnych. Prasa i media partyjne próbują za pomocą propagandy manipulować, omamiać świadomość ludzi. Dzięki temu uzyskują głosy wyborców, a przez to zapewniają partiom władzę.

Wolnorynkowa gospodarka posługuje się często bardzo wyrafinowaną, kuszącą artystycznym wykonaniem reklamą. Siła wymowy reklam działa podobnie jak hipnoza. Reklamy manipulują ludźmi, nakłaniając ich do zakupu takiego albo innego produktu. U podłoża zakupu pod wpływem reklamy nieistotna jest racjonalna analiza potrzeb oraz wartości towaru. Na zakup ludzie decydują się z powodu zauroczenia reklamą graniczącego z omamieniem. Klient nie zawsze zdaje sobie sprawę, że staje się ofiarą manipulacji. W ten sposób sklepy i producenci zapewniają sobie największy możliwy zysk ze sprzedaży reklamowanych produktów. A kto ponosi stratę? Klient, gdyż reklama podnosi wartość towaru. Jednak ta podwyżka jest pozorna, nie ma pokrycia w rzeczywistości.

Wszystkie takie formy manipulacji apelują do sfery emocjonalnej człowieka. Tym samym odbierają możliwość dokonania wyboru z punktem wyjściowym w trzeźwej, racjonalnej ocenie potrzeb i możliwości. Nie inaczej jest w przypadku tworzenia relacji międzyludzkich pomiędzy pojedynczymi ludźmi, a także grupami. Ludzie kierują się emocjami, a wiadomo, że emocjami łatwo jest manipulować. Człowiek będzie podatny na manipulację, na omamienie tak długo, jak długo jego zdolność do doświadczania prawdy lub praw życia nie będą w pełni rozwinięte.

Dalsza ewolucja człowieka dokona się poprzez stopniowe budowanie odporności na manipulację i uleganie sugestii oraz jednoczesne budowanie swojej osobowości, psychiki i świadomości na gruncie rozwoju własnej wnikliwości, zdobywanej wiedzy i nagromadzonego bagażu doświadczeń. W procesie tym człowiekowi będzie potrzebna nowa dziedzina nauki, nauki o duchowej rzeczywistości wszechświata. Nauka duchowa odkryje przed człowiekiem nowy wymiar bytu, stworzy światopogląd, który unaoczni znaczenie i miejsce nieznacznych nawet detali w perspektywie całości wszechświata. Naturalnie nie zabraknie ludzi przyjmujących odkrycia nauki duchowej emocjonalnie. Będą oni wierzyć w odkrycia nauki duchowej, czyniąc z niej nową religię. Ale postępując w ten sposób, pokażą jedynie, że brak im możliwości zrozumienia nauki duchowej. Ja nie chcę, aby moje kosmiczne analizy stały się przedmiotem wiary. Nie jest moim celem, aby uznano mnie za autorytet, w którego nauki ludzie będą wierzyć. Chciałbym, aby nauka duchowa inspirowała do samodzielnego myślenia, samodzielnego rozwoju, aby do argumentów i wiedzy przekazywanych przez naukę duchową podejść rozumowo.

 

Rola nauki duchowej – rozwój samodzielnego myślenia

Adept nauki duchowej interesujący się kosmicznymi analizami powinien dokładnie sprawdzić, czy według jego rozeznania są logiczne. Powinien skonfrontować je z własnymi przemyśleniami i doświadczeniami. Jeżeli wynik tej konfrontacji będzie pozytywny, dopiero wtedy kosmiczne analizy będą miały dla niego wartość. Wtedy będą pomocne w rozwijaniu samodzielnego myślenia i analizowania. Będą ułatwiać rozwijanie samodzielności w procesie poznawania świata. Idąc tą drogą, odkryje tajemnicę życia. Wędrówka ta umożliwi opuszczenie wielu nieatrakcyjnych widoków takich jak krajobraz piekła, krajobraz sądu ostatecznego oraz krajobraz niesuwerenności duchowej. To właśnie niesuwereność duchowa umożliwia wszelkie formy podatności na opętanie, sugestię, omamienie i manipulację.

Oczywiście wszystko to może się zdarzyć tylko wtedy, gdy adept nauki duchowej nie ograniczy się do czysto teoretycznego poznawania tej nauki. Równie ważne jest korzystanie z tej nauki poprzez starania, aby wprowadzić nowo zdobytą wiedzę w życie. Żyjąc zgodnie z prawami nauki duchowej, zacznie on postrzegać ją jako fundament wszechświata. Wtedy powstanie harmonia pomiędzy tonem jego świadomości a tonem bogactwa myśli i świadomości Boga. Stanie on przed chwalebną przyszłością jako człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga.

Tytuł oryginału: „Besaettelse”. Na podstawie wykładu wygłoszonego w 1949 roku. Publikacja w biuletynie „Brev” 20/1958. © Martinus Institut 1981. Przekład: Tadeusz Hynek.

 

 

Przypisy tłumacza

 

(1) Ciało duchowe a ciało fizyczne

Ciało duchowe to duchowa część żywej istoty niewidzialna dla fizycznych zmysłów. Według Martinusa materia występuje w czterech stanach. Trzy podstawowe stany materii w świecie fizycznym to stały, ciekły i gazowy. Materia świata fizycznego jest postrzegana przez fizyczne zmysły. Natomiast czwarty stan, promienisty, pozostaje poza zasięgiem percepcji zmysłowej. Materia w tym stanie ma charakter elektryczny, podobnie jak fale elektromagnetyczne. To z niej zbudowany jest świat duchowy. Żywa istota oprócz ciała z materii fizycznej ma także ciała duchowe, których budulcem również jest materia, ale w stanie promienistym. Ciała duchowe widoczne są jako aura. Po śmierci fizycznego organizmu istoty nie giną, ale żyją w świecie duchowym, posługując się ciałami z materii promienistej. Po tym okresie pobytu w duchowym świecie istoty te ponownie rodzą się w fizycznym ciele, by rozwijać dalej swoją świadomość. Ten cykl zwany jest reinkarnacją.

 

(2) Reinkarnacja

Reinkarnacja jest zasadą, według której żywa istota po śmierci organizmu może wcielić się w nowy byt fizyczny. Egzystencja żywych istot trwa wiecznie. Po zakończeniu żywota w świecie materialnym następuje okres pobytu w światach duchowych, aby ponownie wejść w świat materialny, w którym następuje rozwój świadomości. Samo słowo „reinkarnacja” składa się z następujących członów: przedrostka „re-”, oznaczającego powtórzenie czegoś, oraz trzonu „inkarnacja”, co oznacza wcielenie. Dosłownie więc reinkarnacja oznacza powtórne wcielenie, czyli powrót istoty duchowej do życia w świecie materialnym.

Na początku naszej ery nie istniał jeszcze Kościół chrześcijański, a wiara chrześcijańska skupiała się wokół apostołów i ich uczniów. W tamtych czasach było wiele ewangelii i przekazów o życiu i naukach Jezusa Chrystusa. W czwartym wieku naszej ery chrześcijaństwo zostało uznane za oficjalną religię państwową w Cesarstwie Rzymskim. W procesie instytucjonalizacji religii i tworzenia Kościoła chrześcijańskiego dokonano selekcji różnych przekazów o życiu i naukach Jezusa Chrystusa. Do Nowego Testamentu przyjęto tylko cztery ewangelie, uznano je za Pismo Święte, pozostałe przekazy uznano za fałszywe. W ten sposób między innymi usunięto koncepcję rozwoju poprzez kolejne wcielenia w sferze materialnej, zwaną także reinkarnacją.

 

(3) Przedsionek duchowego świata, tak zwany czyściec

Czyściec jest przedsionkiem świata duchowego. Trafia tam żywa istota niepotrafiąca samodzielnie  uwolnić się od negatywnych emocji nagromadzonych przed zgonem lub w ostatnim wcieleniu. Po uwolnieniu się od nich – z pomocą innych istot duchowych – następuje przejście do wyższych światów. Temat ten został szerzej omówiony w artykule „Przez bramy śmierci – sen a śmierć”.

 

(4) Człowiek ziemski

Człowieka zamieszkującego planetę Ziemię Martinus nazywa „człowiekiem ziemskim”. Według Martinusa człowiek ten nie jest jeszcze w pełni człowiekiem – nie jest człowiekiem doskonałym. Ten ostatni zawsze kieruje się dobrem i uniwersalną miłością, zwaną także miłością bliźniego. Człowiek ziemski jest istotą posiadającą wiele cech czysto ludzkich – dzięki którym nie jest już zwierzęciem – ale też zachowującą cechy charakterystyczne dla zwierząt. Pod ich wpływem może on, tak jak zwierzęta, postępować zgodnie z prawem dżungli, czyli prawem silniejszego, i wykorzystywać swoją przewagę nad słabszymi w celu zaspokojenia własnych potrzeb.

 

(5) Człowiek doskonały, człowiek z królestwa prawdziwego człowieka

Człowiek ten nie kieruje się w myślach, emocjach i uczynkach prawem silniejszego, które rządzi postępowaniem zwierząt i człowieka ziemskiego, ponieważ wyzbył się zwierzęcych skłonności do życia kosztem innych. Źródłem radości życia nie są dla niego stan majątkowy czy pozycja i władza nad innymi ludźmi, lecz potrzeba czynienia dobra, potrzeba służenia bliźniemu. Kieruje się także potrzebą stwarzania doskonałości tam, gdzie jest chaos, oraz naprawiania tam, gdzie jest błąd.

Człowieka doskonałego zawsze i wszędzie prowadzi uniwersalna miłość do Boga, Wszechświata i wszystkich żywych stworzeń. Według Martinusa człowiekiem doskonałym był Jezus Chrystus.

 

(6) Prawo życia

Prawo, pod którego wpływem następuje rozkwit życia. Kierując się tym prawem, żywa istota nie buduje swojej egzystencji i szczęścia, zabijając czy wykorzystując inne istoty, ale stara się im pomagać i służyć. Wykształcenie tego systemu wartości następuje wskutek transformacji egoizmu w altruizm. Jeśli większość populacji będzie kierować się prawem życia, czyli prawem wspierającym rozwój życia, znikną agresja, strach, ubóstwo i cierpienia. To, jak zmienia się nasz świat pod wpływem prawa życia, wyraził Tadeusz Śliwiak w tekście piosenki pt. „Niebieski młyn” śpiewanej przez Marka Grechutę:

„Kiedyś gałąź ugięta oznaczała broń

Dziś pod wiatrem się chyli tylko albo ptakiem

Pięść ściśnięta powoli odkształca się w dłoń

Nóż staje się narzędziem a chorągiew znakiem”.

 

(7) Prawo karmy

Prawo karmy to prawo przyczynowo-skutkowe, dzięki któremu powracają do nas wszystkie uczynki, jakie popełniamy. Karma oznacza w sanskrycie wszelkie ludzkie działanie. Dobre myśli i uczynki wracają do nas jako dobro, podczas gdy złe myśli i uczynki wracają jako zło. Powrót uczynków następuje albo w tym samym wcieleniu, albo we wcieleniach następnych, zależnie od poziomu rozwoju danej istoty i od samych uczynków. W ten sposób w naszym wiecznym bycie nie może zaistnieć żadna niesprawiedliwość, gdyż sami jesteśmy odpowiedzialni za los, jaki nas spotyka. Błędnie uważa się, że prawo karmy jest pojęciem zapożyczonym z religii Wschodu. Tymczasem pojawiało się ono w różnych cywilizacjach i epokach. W zachodnim świecie znalazło wyraz w następujących sentencjach: A co człowiek sieje, to i żąć będzie, a także: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.


Udostępnij