Kosmologia – nauka duchowa

O celibacie i rozwoju duchowym

Martinus odpowiada na pytania

PDF do pobrania

Czy ćwiczenia zwane hathajogą, opisane w starych indyjskich pismach, mają dla nas w dzisiejszych czasach jakąś szczególną wartość? Czy istnieje możliwość transformacji energii seksualnej tak, aby człowiek stał się podatny na odbiór przebłysków kosmicznej światłości? Czy ćwiczenia te nie przyśpieszają naszego rozwoju? Czy człowiek poprzez narzucony sobie celibat wstępuje na drogę prowadzącą w pobliże Boga?

Celibat, czyli tłumienie popędu seksualnego, nie prowadzi do przyśpieszonego duchowego rozwoju. Gdyby narzucenie sobie wstrzemięźliwości płciowej miało jakieś pożyteczne skutki, to w podobny sposób powstrzymywanie się przed zaspokajaniem jakieś innej potrzeby, na przykład odżywiania się, musiałoby też przyśpieszyć rozwój takiej albo innej umiejętności duchowej. Ale tak po prostu nie jest. Wstrzymanie popędu seksualnego i jego energii nie powoduje przyrostu nowej energii w dziedzinie duchowej. Pogląd, że poprzez celibat można rozwinąć duchowe umiejętności, jest wielkim historycznie uwarunkowanym przesądem. Z całą stanowczością muszę powiedzieć, że nie jest to możliwe.

Z drugiej strony rozumiem, dlaczego indyjscy mistrzowie wymagają od swoich uczniów, aby w tym czasie, gdy trwa nauka, unikali flirtów. Bo zakochany człowiek nie może myśleć o niczym innym niż o romansach i z tego powodu cała nauka może pójść w las. Zakochanemu trudno jest skupić swoją uwagę na nauce. Zakochanie się powoduje chwilowe osłabienie intuicji. Intuicja bardzo zakochanego człowieka zostaje niemalże sparaliżowana. Znamy przecież popularne powiedzenie, że „miłość oślepia”. Wpadnięcie w wir doznań, jakie niesie erotyka, uniemożliwia nauczenie się czegokolwiek o ponadczasowych aspektach egzystencji. Wtedy człowiek traci możliwość nauczenia się czegokolwiek o kosmicznych, egzystencjalnych prawach rozwoju. Jest pod silnym działaniem hormonów powodujących przypływ energii seksualnej. Jednocześnie następuje odpływ energii mentalnej, dzięki której może szukać odpowiedzi na egzystencjalne pytania.

Aby poważnie przystąpić do poznania egzystencjalnych sekretów, człowiek musi przeżyć to, co wnosi w jego życie miłość zmysłowa. Musi mieć okres, w którym jest zafascynowany erotyką poza sobą. Wtedy będzie mógł uwolnić się od stanu, w którym jego umysłem i uczuciami sterują hormony. Proszę wyobrazić sobie taką sytuację. Jakiś wielki duchowy autorytet zaczyna nauczanie swoich uczniów i jeden z nich zakochuje się bez pamięci. Cała jego uwaga skierowana będzie gdzie indziej, a nauka przestanie go interesować. Wtedy wysiłki nauczającego zostaną zmarnowane. Z tego powodu uczniowie powinni starać się unikać romansów podczas pobierania nauk.

Przekonanie, że celibat otwiera drogę do uzyskania wyższych duchowych umiejętności, jest błędne. Celibat nie przyśpiesza rozwoju duchowego. Błędne jest też przekonanie, że popęd wstrzemięźliwego seksualnie człowieka ulegnie zmniejszeniu. Popęd seksualny nie zmniejsza się pod wpływem duchowych nauk i praktyk. Sam popęd seksualny nie jest problemem i nie utrudnia rozwoju duchowego. Należy z nim żyć, zaspokajać go i rozwijać w prawidłowy sposób.

Z pewnością jest wiele ćwiczeń jogi korzystnie wpływających na organizm człowieka. Ale są też takie, których dobroczynny wpływ istnieje tylko w świecie fantazji. Ja nie zalecam żadnych innych ćwiczeń niż to wyrażone słowami: miłuj bliźniego swego. Ponadto należy rozwijać w sobie pozytywny, życzliwy, przyjazny stosunek do świata. Najlepsza praktyka sprzyjająca duchowemu rozwojowi to zmiana nastawienia człowieka na tolerancyjne i pozytywne. Gdy człowiek w podejściu do ludzi oraz do innych wyzwań, jakie spotka w swoim życiu, w dużym stopniu będzie kierować się tolerancją i życzliwością, wtedy wszystko ulegnie poprawie. Jest to najlepsze ćwiczenie, jakie można wykonywać.

Tytuł oryginału: „ Er de åndelige øvelser, som beskrives i de gamle hinduistiske skrifter…”. Publikacja w biuletynie „Kontaktbrev” 13, 1967 r. © Martinus Institut 1981. Przekład: Tadeusz Hynek. Korekta: Anna Popis-Witkowska.

 

Przypisy tłumacza

Przebłyski kosmicznej światłości występują podczas chwilowego zniesienia percepcyjnych i poznawczych ograniczeń, których doznajemy za życia w fizycznym świecie. Prawdopodobnie Czesław Niemen właśnie pod wpływem przebłysków kosmicznej światłości pisał tekst piosenki „Człowiek jam niewdzięczny”:

„(…) a wokoło Wszechświat, bezgraniczny niepojęty

nieskończony ogród żyzny, myśli wiecznej Arcydzieło!

Uszanować chciałbym Niebo, Ziemi czoło skłonić

ale człowiek jam niewdzięczny, że niedoskonały”.