Kosmologia – nauka duchowa

O tolerancji

Martinus odpowiada na pytania

PDF do pobrania

W jaki sposób człowiek może rozwinąć w sobie taki stopień tolerancji, by wybaczać innym złe uczynki? Jest wiele osób, wobec których nie umiem zdobyć się na wyrozumiałość, a co dopiero na sympatię. Nie potrafię też sobie wyobrazić, aby to kiedykolwiek było możliwe.

Zdolność miłowania bliźniego nie zależy od samego aktu woli, ale jest wrodzona, podobnie jak na przykład talent muzyczny. Wrodzone uzdolnienia powstają w wyniku ćwiczeń wykonywanych systematycznie przez wiele poprzednich wcieleń. Ostateczny efekt pracy nad rozwojem jakiegoś talentu to osiągnięcie doskonałości, wtedy człowiek staje się w danej dziedzinie geniuszem.

Geniusz w dziedzinie moralności wynika z doskonałej zdolności miłowania bliźniego. Rozwój tej cechy odbywa się w znacznym stopniu automatycznie, poprzez doświadczanie cierpień. Pod wpływem doświadczonych cierpień wzrasta empatia wobec innych istot. Ból i cierpienia, których istota doświadcza, są podobne do tych, na jakie sama naraziła inne istoty. Mamy tu do czynienia z prawem karmy obejmującym swoim zasięgiem dużą liczbę wcieleń.

Z tego powodu praca nad podniesieniem poziomu moralności leży poza kontrolą człowieka. Warto jednak wymienić kilka wskazówek, których przestrzeganie zależy od nas samych, a które mają wpływ na kształtowanie charakteru. Świadoma praca nad sobą to ważny krok ku temu, by osiągnąć stan będący prawdziwą i doskonałą manifestacją miłości.

Usuń ze swojej świadomości pojęcie „wróg”.

Nigdy nie odwzajemniaj złości, pomówień ani innych napaści wymierzonych przeciwko tobie.

Nigdy nie wypowiadaj się negatywnie o ludziach ani też nie bądź negatywny w ogóle.

Bądź zawsze prawomyślny i szczery we wszystkich aspektach życia.

Bądź całkowicie obojętny na pochlebstwa, pochwały czy potępienie.

Nigdy nie bierz udziału w zabijaniu, ranieniu, okaleczaniu.

Nigdy nie przestawaj myśleć o tym, w jaki sposób możesz najlepiej służyć swoim bliźnim.

Postępując zgodnie z powyższymi zasadami, bierzemy odpowiedzialność za swój los, gdyż samodoskonalenie to leży w zasięgu naszej woli. Samodoskonalenie w połączeniu z pozostałymi przemianami, które zachodzą w ludzkim charakterze na skutek oddziaływania, jakie prawo karmy wywiera na niego, jego los i życie, w końcu zostanie uwieńczone osiągnięciem moralnego geniuszu. A wtedy człowiek stanie się istotą doskonałą – stworzoną na podobieństwo Boga.

Tytuł oryginału: „Et spoergsmaal om tolerance”. Publikacja w biuletynie „Kontaktbrev” w 1933 r. © Martinus Institut 1981. Przekład: Tadeusz Hynek. Korekta: Anna Popis-Witkowska.


Przypisy tłumacza

Prawo karmy to prawo przyczynowo-skutkowe, dzięki któremu powracają do nas wszystkie uczynki, jakie popełniamy. Karma oznacza w sanskrycie wszelkie ludzkie działanie. Dobre myśli i uczynki wracają do nas jako dobro, podczas gdy złe myśli i uczynki wracają jako zło. Powrót uczynków następuje albo w tym samym wcieleniu, albo we wcieleniach następnych, zależnie od poziomu rozwoju danej istoty i od samych uczynków. W ten sposób w naszym wiecznym bycie nie może zaistnieć żadna niesprawiedliwość, gdyż sami jesteśmy odpowiedzialni za los, jaki nas spotyka. Błędnie uważa się, że prawo karmy jest pojęciem zapożyczonym z religii Wschodu. Tymczasem pojawiało się ono w różnych cywilizacjach i epokach. W zachodnim świecie znalazło wyraz w następujących sentencjach: A co człowiek sieje, to i żąć będzie oraz Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.

Człowiek ten nie kieruje się w myślach, emocjach i uczynkach prawem silniejszego, które rządzi postępowaniem zwierząt i człowieka ziemskiego, ponieważ wyzbył się zwierzęcych skłonności do życia kosztem innych. Źródłem radości życia nie jest dla niego stan majątkowy czy pozycja i władza nad innymi ludźmi, a potrzeba czynienia dobra, potrzeba służenia bliźniemu. Człowieka doskonałego zawsze i wszędzie prowadzi uniwersalna miłość do Boga, Wszechświata i wszystkich żywych stworzeń. Według Martinusa człowiekiem doskonałym był Jezus Chrystus.