Odpuszczenie grzechów

Martinus

Do pobrania

„Odpuszczenie grzechów” to punkt zwrotny w rozwoju człowieka

Poprzez studiowanie nauki duchowej każdy człowiek może uświadomić sobie, że on sam tworzy swój własny los. Wiadomo, że zgodnie z prawem karmy(1) nic nie dzieje się przypadkowo. Dlatego każdej istocie przytrafiają się właśnie te, a nie inne zdarzenia losowe na jej drodze życia. Z tego powodu nikt nie może stać się przypadkową ofiarą nieszczęśliwych wydarzeń. Przyczyny losowych wydarzeń tkwią we własnym postępowaniu istoty w jej przeszłości. W tym świetle pojęcie takie jak „odpuszczenie grzechów” nie ma sensu.

Ale czy w ogóle istnieje coś takiego jak „odpuszczenie grzechów”? Zgodnie z nauką duchową darowanie przewin nie tylko istnieje, ale ma nawet fundamentalne znaczenie dla całej naszej egzystencji. Egzystencja i rozwój znajdują miejsce na przemian w sferze mroku i następnie w sferze światła. Odpuszczenie grzechów ma swoją funkcję i znaczenie na granicy tych dwóch sfer. Faktycznie stanowi ono punkt zwrotny w rozwoju człowieka. Po przekroczeniu tego punktu człowiek opuszcza sferę mroku i kontynuuje swój byt w sferze światła. Gdyby odpuszczenia grzechów nie było, cykl rozwoju pomiędzy bytem w sferze mroku a bytem w sferze światła zatrzymałby się.

Kosmiczny cykl rozwoju znajduje miejsce w dwóch sferach, w sferze mroku i światła. Każda z tych sfer ma swój punkt szczytowy, swoje apogeum. Przykładowo w sferze mroku znajduje się królestwo zwierząt. W królestwie tym następuje apogeum mroku, znane nam jako życie według zasad dyktowanych przez prawo silniejszego(2). Prawo to umożliwia istotom silniejszym zaspokajanie swoich potrzeb kosztem istot słabszych. Apogeum mroku to na przykład przemoc, agresja oraz ich skutki takie jak cierpienia i okrucieństwa wojenne. Po przeżyciu szeregu inkarnacji, w których mrok osiąga swój szczyt, następuje schyłek wpływu mroku na człowieka. Mrok ustępuje wtedy pod wpływem narastającego światła. W tym przykładzie światłem będą wszystkie przejawy empatii i bezinteresownej pomocy słabszym i cierpiącym istotom. Przejaw światła to także tęsknota za pokojem między ludźmi i narodami oraz wszelkie dążenia, aby ten pokój stworzyć. Właśnie na styku tych dwóch sfer, w fazie przejściowej pomiędzy mrokiem a światłem, na byt istot wywiera wpływ prawo natury zwane odpuszczeniem grzechów. Dzięki odpuszczeniu grzechów następuje wyzwolenie żywej istoty od ciążącej na niej mrocznej karmy.

Znaczenie mrocznej karmy stworzonej w przeszłości

Gdy człowiek ziemski(3) będzie konsekwentnie wykonywać tylko dobre uczynki, zacznie stwarzać sobie jaśniejszy los, w którym nie będzie popełniać „grzechów” wymagających „odpuszczenia”. Zgodnie z prawem karmy myśli i uczynki z przeszłości tworzą nie tylko teraźniejszy los istoty, ale mają także wpływ na jej los w odległej przyszłości. Ludzie w przeszłości w większym stopniu łamali moralne prawo nie zabijaj, niż dzieje się to dzisiaj. Z tego powodu na ogromnej części ludzkości ciąży jeszcze mroczny los. Nawet ci ludzie, którzy dzisiaj nie potrafiliby zabić, zamordować, byli kiedyś zabójcami, mordercami, i to nie tylko jeden raz, ale wiele razy. Jest tak, ponieważ droga rozwoju człowieka prowadzi przez stadia zdominowane przez prawo silniejszego, w których to śmierć jednego jest chlebem drugiego. Następnie, pod wpływem nagromadzonych doświadczeń i związanego z nimi głosu sumienia, człowiek osiąga dojrzałość duchową, dzięki której będzie w stanie odrzucić możliwość zabijania swego bliźniego oraz zabijania w ogóle.

Patrząc z perspektywy kosmicznej: gdy człowiek popełnia morderstwo, następuje koncentracja energii, którą ma w swojej świadomości w chwili popełnienia tego czynu. Energia ta ulega transformacji w energię duchową i łączy się z częścią jego jaźni zwaną ciałem wieczystym(4) jako jego duchowy bagaż doświadczeń. Następnie energia ta przemierza kosmiczne przestworza, aby zakończyć swój tor wędrówki, wracając do swojego źródła. Wtedy manifestuje się jako wydarzenie karmiczne dotykające tego samego człowieka, który tę energię wysłał. W powyższym przykładzie, na skutek powrotu tej energii, człowiek ten sam zostanie zamordowany.

Ale co się stanie, jeżeli myśli i emocje oraz światopogląd i moralność tego człowieka ulegną całkowitej przemianie? Co się stanie, jeżeli teraz są odmienne, niż były w czasie, gdy popełnił morderstwo? Jaki wpływ na los człowieka będzie miała jego mroczna karma, gdy człowiek ten obecnie w żadnym wypadku nie potrafiłby zabić ani innego człowieka, ani nawet zwierzęcia? Wtedy powrót mrocznej karmy zgodnie z prawem oko za oko nie będzie konieczny. W takiej sytuacji śmierć z ręki mordercy nie miałaby żadnego sensu.

„Grzech” a „łaska boża”

Aby zrozumieć znaczenie prawa natury zwanego odpuszczeniem grzechów, należy uświadomić sobie, co to znaczy grzech. Pojęcie grzechu pojawiło się w odległych czasach, gdy ludzie tworzyli bardziej prymitywne społeczeństwa, niż znane nam obecnie. Kiedy jakiś człowiek zrobił drugiemu coś złego, było to uznawane za grzech. A za grzech, za niecny uczynek, sprawca musiał zapłacić. Zwyczaj ten stał się z biegiem czasu prawem, którego zapis znamy jako oko za oko, ząb za ząb. Prawo to obowiązywało przez długi czas w różnych cywilizacjach, które stwarzał człowiek ziemski. W szczególnych okolicznościach osoby sprawujące władzę sądowniczą mogły odstąpić od egzekwowania tego prawa i ułaskawić przestępcę. Według przyjętego w tamtych czasach światopoglądu było to jednoznaczne z odpuszczeniem grzechów.

Władzę sądowniczą sprawowali zwierzchnicy danej społeczności. Byli nimi wodzowie, królowie itd. W powszechnym mniemaniu władza była nadana im przez samego Boga. Oni byli, w oczach ówczesnego człowieka, reprezentantami Boga na ziemi. A o wyrokach, a także o odpuszczeniu grzechów, decydował sam Bóg. Zwierzchnicy byli jedynie narzędziem, którym posługiwał się Bóg w celu realizacji swoich zamiarów, swojej woli. W ten oto sposób odpuszczenie grzechów kojarzono z wolą Boga. Dzięki temu łaska boża, jaką było odpuszczenie grzechów, stała się jednym z fundamentalnych dogmatów religii chrześcijańskiej. Ludzie uwierzyli w dogmat, że Chrystus, umierając na krzyżu, spłacił ludzkie grzechy. Kierowali się przekonaniem, że wierząc w zmycie grzechów krwią Chrystusa, będą mogli zjednać sobie przychylność surowego Boga. Na tym fundamencie rozwinęła się u nich wiara, że Bóg w stosunku do wierzących w dogmaty religii chrześcijańskiej złagodnieje, okaże im łaskę i odpuści im ich grzechy.

Tak długo, jak ludzie mogli żyć zgodnie z wymogami tej wiary oraz kierować się wynikającym z niej światopoglądem – i za życia, i w chwili śmierci nie zaznawali zwątpienia. Ale w dzisiejszych czasach wielu ludzi nie akceptuje tych prostych rozwiązań, jakie niesie ze sobą tego rodzaju wiara. W obecnych czasach wielu ludzi nie akceptuje dogmatu wiary chrześcijańskiej. Widzą w nim brak logiki. Bo dlaczego Bóg za cenę cierpień jednej niewinnej osoby miałby odstąpić od zamiaru surowego ukarania innych ludzi, winnych popełnienia niezmiernej ilości grzechów? Dlaczego za przelaną przez Jezusa krew miałby tych grzeszników ułaskawić? Bez wątpienia jest to przestarzały pogląd.

Z tego powodu ludzie uważają, że idea dotycząca odpuszczenia grzechów jest przestarzała i nie ma sensu. Dlatego ważne jest, by wyjaśnić, jakie ma znaczenie to prawo natury z kosmicznego punktu widzenia. A ma ono kolosalne znaczenie dla całej ziemskiej ludzkości, bez względu na wyznawaną wiarę i przyjęty światopogląd. Jest tak zarówno z powodu sytuacji, w jakiej ludzkość się znajduje obecnie, jak i tej, w jakiej będzie się znajdowała w nieodległej przyszłości.

Relacja pomiędzy przyczyną a skutkiem zwana prawem karmy

Obserwując z kosmicznej perspektywy, można zobaczyć, że to, co nazywamy grzechem, jest czynem popełnionym z powodu niewiedzy i nieznajomości kosmicznych praw natury. Grzech jest czynem mrocznym, jest przeciwieństwem światła. Światło i mrok tworzą razem całość, jaką jest Wszechświat. Gdyby Wszechświat został namalowany na obrazie, ciemne kolory tego obrazu symbolizowałyby grzech. Ciemne kolory są niezbędne, gdyż na ich tle widoczne się stają jasne barwy. Mrok stanowi kontrast dla jasnych kolorów. Fenomen życia istnieje dzięki współgrze między mrokiem a światłem. Żywa istota egzystuje, przemierzając na przemian przez sfery mroku i światła(5).

Aby cykl ewolucji stał się doskonały, musi istnieć punkt, po którego przekroczeniu istota ludzka nie potrzebuje pobierać nauk o skutkach swoich złych uczynków. Nauki te przynoszone są przez powracające, zgodnie z prawem karmy, fale losowe tworzące los. Punkt, o którym mowa, stanowi moment zwrotny w rozwoju człowieka. Człowiek przekracza go, gdy zdobędzie wystarczającą wiedzę o naturze zła i jego konsekwencjach. Wtedy mrok zaczyna spełniać nową rolę, stając się tłem, na którym może rozwinąć się światło. Nie jest tak, jak wielu ludzi myśli, że powrót mrocznej karmy jest karą. Powrót karmy jest okazją, by się nauczyć, by odczuć na własnym przykładzie, potocznie mówiąc: na swojej skórze, jakie są skutki danego uczynku. Dlatego też powrót mrocznej karmy nie jest karą, ale okazją do nauki, którą każdy człowiek ziemski musi poznać na swojej drodze ku światłu.

Natura żywej istoty powoduje, że nie mogłaby ona ani przez ułamek sekundy istnieć bez odczuwania pragnień i potrzeb. Potrzeby stają się przyczyną jej aktywności w celu ich zaspokojenia. W wyniku aktywności żywa istota dokonuje czynów, dzięki którym wzbogaca swój zakres doświadczeń. Następuje to, gdy skutki jej czynów powracają do niej. Powrót skutków wywołanych przez uprzednio popełnione czyny, obecnie przynoszonych przez fale tworzące los, zwany jest prawem karmy. Ale istnieje także inne prawo, jest to prawo kosmicznej ochrony. Gdy dana żywa istota zdobyła już niezbędne doświadczenia, aby na przykład już nigdy więcej nie zabijać, ani ludzi, ani zwierząt, wtedy prawo kosmicznej ochrony zaczyna mieć wpływ na jej dalsze losy. Prawo to powoduje, że dana jednostka będzie chroniona przed czynami, które już odrzuciła, których sama nie jest już dłużej w stanie popełnić. W tym przypadku żywa istota z naszego przykładu będzie chroniona przed utratą życia w wyniku zabójstwa.

Prawo kosmicznej ochrony

Kim i jaki jest człowiek ziemski dzisiaj, zależy od tego, jakie uczynki popełnił w przeszłości, oraz od tego, jakie zgromadził doświadczenia na swojej drodze życia. Zamiary, pragnienia, tęsknoty, żądze dają początek myślom, a następnie czynom. Te z kolei wprawiają w ruch karmiczne fale tworzące los, które powracając, przynoszą doświadczenia. Mnóstwo fal tworzących los bez ustanku powraca do każdego bez wyjątku człowieka. Człowiek doświadczałby niezmiernie wielkiej ilości cierpień, bólu, nieszczęść przez długi okres w przyszłości, gdyby na jego los nie miało wpływu prawo ochrony kosmicznej wynikające z odpuszczenia grzechów. Wpływ tego uniwersalnego prawa pojawia się właśnie w strefie przejściowej pomiędzy mrokiem a światłem.

Doświadczenia, jakie tworzy i gromadzi człowiek, zmieniają stopniowo jego myśli, jego zamiary oraz jego sposób bycia i postępowania. Pod wpływem nowych doświadczeń zmienia się jego duchowe promieniowanie zwane aurą. Aura ulega przemianie, gdy człowiek odrzuca dotychczasowy sposób myślenia i światopogląd, by zmienić je na nowe. Aury nie można postrzec fizycznymi zmysłami, ale tylko poprzez kosmiczny zmysł duchowego jasnowidzenia. Zmysł ten umożliwia obserwowanie aury człowieka oraz stanu jego duchowego rozwoju. Aura każdego człowieka ma określoną jakość. Od jakości aury zależy, które powracające karmiczne fale dotkną człowieka, a które go ominą.

Wibracje aury, jej jakość, faktycznie są jedyną ochroną przed złym losem, jaką może mieć żywa istota. Wibracje te przyciągają albo odpychają określone fale tworzące los. Mroczna aura powoduje, że istota przyciąga do siebie mroczne uczynki, podobne do tych, które sama uprzednio popełniła. Jeżeli człowiek jest nienawistny, wtedy nie jest chroniony przed nienawiścią innych. Jeżeli obmawia, a może nawet oczernia innych, sam spotka się z obmówieniami i oczernieniami. Jeżeli kieruje się egoizmem i ma skłonność do odnoszenia korzyści kosztem innych, i jeszcze nie pozbył się tych cech, narażony jest na swojej drodze na problemy, które stworzą mu ludzie z podobnie egoistycznym nastawieniem do życia.

Tylko w ten sposób człowiek może poznać, jaki wpływ na otoczenie mają cechy jego osobowości. Dzięki temu odbiera naukę, jaki mroczny wpływ na samopoczucie mają: obmawianie, oczernianie innych, manipulowanie nimi, traktowanie ludzi z wyrachowaniem w celu osiągnięcia korzyści, a także cały szereg innych egoistycznych, pozbawionych skrupułów zachowań. Proces nauczania będzie trwał aż czasu, gdy człowiek ten zmieni swoją osobowość w takim stopniu, że jego aura będzie odrzucała powrót tego rodzaju karmicznych fal. Nastąpić to może dopiero wtedy, gdy pozna on działanie negatywnych cech osobowości tak dobrze, że sam zapragnie i będzie umiał stworzyć ich przeciwieństwo i w słowie, i w czynie(6).

„Rozwodnione morderstwo”

Odpuszczenie grzechów powoduje, że powracające fale tworzące los nie mogą uderzyć w człowieka albo uderzają go ze zmniejszoną siłą. Jest tak wtedy, gdy ich uderzenie zostaje osłabione przez aurę, zmienioną w mniejszym lub większym stopniu. Do osoby, która w przeszłości była mordercą i która na sumieniu ma wiele ofiar, powróci karmiczna fala spowodowana tymi morderstwami. Ponieważ fale karmiczne tworzące los powracają bez ustanku, w międzyczasie powrócą do tej osoby także inne fale karmiczne, przynosząc jej cierpienie. Pod wpływem doznanych cierpień ulega rozwojowi zdolność odczuwania współczucia. Gdy rozwój empatii i współczucia będzie tak duży, że osoba ta nie będzie w stanie nigdy nikogo zamordować, wtedy nie pojawi się na jej drodze nikt, kto będzie chciał pozbawić ją życia. Jeżeli jednak osoba ta nadal świadomie zabija zwierzęta, nie będzie chroniona przed falami mrocznej karmy, chociaż będą one miały inny wpływ na jej los.

Człowiek, który nie potrafi z zimną krwią zabijać zwierząt, ale lubi spożywać mięso, pośrednio przyczynia się do ogromnej ilości cierpień zadawanych zwierzętom. Żywiąc się mięsem, przyczynia się także do ich uboju, czyli do pozbawienia zwierząt życia. Z tego powodu nie będzie on całkowicie chroniony przed swoją mroczną karmą z przeszłości, jednakże wpływ tej karmy na jego los będzie łagodniejszy. Człowiek ten nie będzie chroniony przed cierpieniem, przykładowo na skutek wypadków drogowych. Cierpienie z powodu wypadku jest przykładem powrotu fali karmicznej tworzącej los niemającej charakteru zaplanowanego z wyrachowaniem i popełnionego z zimną krwią mrocznego czynu.

Ostatnią kategorią są fale losowe, które można nazwać „rozwodnionym morderstwem”. Jeżeli dany człowiek nie będzie obecnie w stanie w żadnych okolicznościach zabić jakiejkolwiek żywej istoty, a powróci do niego fala karmiczna powstała na skutek popełnionego przez niego morderstwa, będzie chroniony przed jej skoncentrowanym wpływem, jakim byłaby śmierć z ręki mordercy. W takim przypadku fala ta nie przyniesie mu utraty życia, a jej działanie można nazwać „rozwodnionym morderstwem”. Fale losowe niosące rozwodnione morderstwa będą miały dostęp do ludzi tak długo, jak ich wrażliwość na głos sumienia oraz ich zakres współczucia i empatii nie będą w pełni rozwinięte. Dopiero wtedy, gdy się rozwiną, nastąpi całkowita neutralizacja mrocznej karmy. Dopiero od tej chwili fale karmiczne mające swój początek w mrocznych czynach danego człowieka nie będą miały do niego dostępu.

Ale co to faktycznie jest rozwodnione morderstwo? Gdy człowiek swojego bliźniego rani słowem lub czynem, gdy oszukuje go, gdy kłamie albo gdy robi coś, aby go zasmucić, zadać mu ból, spowodować jego cierpienie i stworzyć mu problemy, krótko mówiąc, gdy niszczy jego radość życia, popełnia w ten sposób rozwodnione morderstwo. Tego rodzaju uczynki także wprawiają w ruch fale karmiczne, które wcześniej lub później nieuchronnie powrócą do sprawcy. Człowiek, który nie jest w pełni chroniony przed powracającymi do niego falami karmicznymi mającymi swój początek w jego mrocznych czynach popełnionych w przeszłości, będzie narażony na ich działanie w rozwodnionej formie. Naturalnie także i w tym przypadku powrót rozwodnionej karmy ma na celu naukę, dzięki której człowiek ten będzie mógł zmienić się i całkowicie pozbyć się mrocznych obszarów ze swojej świadomości. Gdy to nastąpi, będzie przez prawo natury zwane odpuszczeniem grzechów w pełni chroniony przed powrotem mrocznych fal tworzących los.

Zmiana jakości aury wpływa na zmianę ilości mrocznej karmy

Ludzie ziemscy żyją w epoce, w której prawo do zabijania osiąga swoje apogeum. Z tego powodu mogą uśmiercić także inne istoty, wcale nie mając takich zamiarów. Niewinny spacer przez łąkę może przynieść śmierć i zwierzętom, i roślinom, nawet wtedy, gdy człowiek wcale nie ma zamiaru zabijać i nastawiony jest, by nieść radość swoim współistotom. Jest jednak różnica w tym, czy człowiek świadomie, z premedytacją nadepnie na zwierzę, by je zabić, czy też czyni to nieświadomie, niechcący, bez złych zamiarów.

Każdy człowiek ma tyle tysięcy żyć małych zwierząt na sumieniu, że gdyby musiał za każde życie zapłacić swoim, nigdy nie opuściłby sfery, w której dominuje prawo do zabijania, czyli zasada zabijania. Podobnie jest na przykład z Napoleonem lub Hitlerem. Każdy z nich, na swój sposób, jest winny śmierci ogromnej liczby ludzi. Gdyby musieli zapłacić za każde odebrane życie swoim własnym, nigdy by nie mieli szansy, aby te rachunki wyrównać. Ale oni, jak też i wszyscy inni ludzie, z biegiem czasu zmieniają swoją aurę. Dzieje się to pod wpływem odbioru powracających fal karmicznych kształtujących los. Zmieniając aurę, uzyskają odpuszczenie grzechów(6).

Żadna żywa istota nie będzie musiała przejść przez większą liczbę mrocznych wydarzeń losowych niż ta, która jest niezbędna do opuszczenia sfery mroku. Przyjmowanie mrocznych fal losowych powracających zgodnie z prawem karmy jest procesem nauczania. W procesie tym nie ma dróg na skróty. Można jednak dołożyć starań, aby znaleźć drogę, która wiedzie prosto do celu.

Gdy człowiek pamięta prawo natury zwane zasadą „odpuszczenia grzechów”, staje się świadomy, że nie jest narażony na cierpienia w sytuacjach, gdy nie popełnia złych uczynków. Fale karmiczne przynoszą dokładnie tylko te cierpienia, które są niezbędne do przemiany świadomości. Natomiast cała pozostała reszta karmicznych fal będących konsekwencją naszych uczynków zostaje zneutralizowana przez naszą świadomość, naszą aurę. Tam, gdzie stwarzamy światło i niesiemy innym istotom radość, stajemy się narzędziami Boga, dzięki którym istoty z naszego otoczenia mogą doświadczyć jasnego losu. Spełniając dobre uczynki, jednocześnie stwarzamy sobie samym podobny los w przyszłości. Los ten przyniosą nam inni ludzie dzięki swojej umiejętności tworzenia światła i radości.

Celem rozwoju jest zmiana aury, aby jaśniała ona w całej swojej okazałości i nie była skażona ciemnymi plamami. Aura większości ludzi obecnie tak właśnie wygląda. Tam, gdzie w aurze człowieka są mroczne plamy, jest on nadal narażony na niebezpieczeństwa, cierpienia i ból. Przygnębienie może być znakiem powracających fal karmicznych, które z pewnością zostały już w dużym stopniu zneutralizowane, ale jeszcze nie całkiem, jeszcze nie dostatecznie. Przebaczając swoim winowajcom oraz kierując się troską i wyrozumiałością w stosunku do otoczenia, człowiek będzie mógł sam stworzyć stan, w którym dokona się odpuszczenie jego własnych grzechów.

Tytuł oryginału: „Syndernes forladelse I”. Na podstawie wykładu wygłoszonego w 1941 roku. Publikacja w biuletynie „Kosmos” nr 7/1968. © Martinus Institut 1981. Przekład: Tadeusz Hynek.

 

Przypisy tłumacza:

Czasami w świetle dramatycznych wydarzeń można tracić wiarę w porządek świata i egzystencji, którymi kieruje prawo karmy. Jednak życie nie jest jednowymiarowe i na to, co się w danym miejscu i danym czasie wydarza, ma wpływ wiele czynników. Kierowanie się uproszczoną interpretacją prawa karmy staje się wtedy niewystarczające i może wydawać się niedorzeczne. Jednak kompleksowość naszej egzystencji ukazuje nam, że nawet wielcy ludzie głoszący tolerancję, odrzucający agresję, przemoc, nienawiść mogą stracić życie na skutek zamachu. Przykładów może być wiele: Mahatma Gandhi, Martin Luther King… W świetle prawa karmy trudno jest zrozumieć, jaki sens miała ich śmierć, gdyż można przypuścić, że nie potrafiliby zabić drugiego człowieka. Jednak nie zmienia to faktu, że głos sumienia, ten przemawiający do nas wewnętrzny głos, mówi nam, że niezgoda, nienawiść rujnują, a zgoda, miłość budują. Patrząc w tym świetle na ofiary, jakie ponieśli ci wielcy ludzie, widzimy, że ich śmierć musi mieć inną przyczynę niż ta, która wynika z uproszczonej interpretacji prawa karmy. Może te ofiary były potrzebne, abyśmy mogli zatrzymać się i przerwać narastające, eskalujące fale agresji i nienawiści? Abyśmy mogli, pomimo bólu i żałoby, wyjść z błędnego koła, w którym jeden akt zła inicjuje następny? Abyśmy mieli okazję, by wybrać dobro, zamiast hołdować pomście i przemocy?

(1) Prawo karmy to prawo przyczynowo-skutkowe, dzięki któremu powracają do nas wszystkie uczynki, jakie popełniamy. Karma oznacza w sanskrycie wszelkie ludzkie działanie. Dobre myśli i uczynki wracają do nas jako dobro, podczas gdy złe myśli i uczynki wracają jako zło. Powrót uczynków następuje albo w tym samym wcieleniu, albo we wcieleniach następnych, zależnie od poziomu rozwoju danej istoty i od samych uczynków. W ten sposób w naszym wiecznym bycie nie może zaistnieć żadna niesprawiedliwość, gdyż sami jesteśmy odpowiedzialni za los, jaki nas spotyka. Błędnie uważa się, że prawo karmy jest pojęciem zapożyczonym z religii Wschodu. Tymczasem pojawiało się ono w różnych cywilizacjach i epokach. W zachodnim świecie znalazło wyraz w następujących sentencjach: A co człowiek sieje, to i żąć będzie, a także: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.

(2) W królestwie zwierząt obowiązuje prawo silniejszego. Zgodnie z tym prawem silniejsze zwierzę zabija i zjada słabsze. Prawem tym posługuje się człowiek, silniejszy wykorzystuje słabszego, silniejsza firma, nawet oferując gorszy produkt, zdobywa rynek kosztem słabszych, silniejsze państwo czerpie korzyści kosztem słabszych. W królestwie zwierząt jeszcze nie obowiązuje chrześcijańskie przykazanie miłuj bliźniego swego jak siebie samego, nakazujące miłowanie i siebie, i swojego bliźniego. Istoty z królestwa zwierząt, pod wpływem instynktu samozachowawczego, traktują wszystkie inne istoty przedmiotowo, wykorzystując je w trosce o zaspokojenie własnych potrzeb. Pojęcia takie jak konkurencja, wyzysk, zdobycz stoją nad pojęciami takimi jak współpraca, prawda i dobro.

(3) Człowieka zamieszkującego planetę Ziemię Martinus nazywa „człowiekiem ziemskim”. Według Martinusa człowiek ten nie jest jeszcze w pełni człowiekiem – nie jest człowiekiem doskonałym. Ten ostatni zawsze kieruje się dobrem i uniwersalną miłością, zwaną także miłością bliźniego. Człowiek ziemski jest istotą posiadającą wiele cech czysto ludzkich – dzięki którym nie jest już zwierzęciem – ale też zachowującą cechy charakterystyczne dla zwierząt. Pod ich wpływem może on, tak jak zwierzęta, postępować zgodnie z prawem dżungli, czyli prawem silniejszego, i wykorzystywać swoją przewagę nad słabszymi w celu zaspokojenia własnych potrzeb.

(4) Ciało wieczyste jest wewnętrzną strukturą jaźni. Zarówno jaźń, jak i jej struktura są ponadczasowe i istnieją ponad wymiarem materialnym Wszechświata. Poprzez swoje ciało wieczyste jaźń stwarza kolejne wcielenia w fizycznym świecie. Ciało wieczyste jest nośnikiem niematerialnych aspektów czynów, jakich istota dokonała podczas żywota w kolejnych wcieleniach. Dzięki temu człowiek może rozwijać swoje talenty, na przykład talent gry na fortepianie, który – aby można było osiągnąć poziom wirtuoza – rozwijany jest przez szereg fizycznych wcieleń. Ciało wieczyste jest nośnikiem niematerialnych aspektów także tych czynów, które kojarzą się nam z prawem karmy. Dzięki temu człowiek ma możliwość poprzez kolejne wcielenia rozwijać swój standard moralny. Energia czynów, w wyniku których człowiek zadał ból i cierpienie innym istotom, przenoszona jest przez ciało wieczyste z wcielenia na wcielenie. Jej powrót, zgodnie z prawem karmy, umożliwia człowiekowi odrzucenie tego rodzaju czynów i podwyższenie swojego standardu moralnego. W ten sposób, poprzez rozwój w trakcie szeregu wcieleń, człowiek może pozbyć się prymitywnych tendencji, z powodu których nie wahał się użyć przemocy, aby odnieść korzyści kosztem innych. Ukoronowaniem tego rozwoju jest zmiana osobowości i mentalności, dzięki której człowiek staje się geniuszem moralnym, czyli osobą wielką duchem, nastawioną na niesienie radości innym istotom. Temat ten został szerzej rozwinięty w artykule „Jaźń, duch, ciało i reinkarnacja”.

(5) Według Martinusa fenomen, który nazywamy życiem, jest możliwy dzięki współdziałaniu pomiędzy pierwotną, macierzystą a wtórną świadomością Boga, tworzącymi razem cykl. Macierzysta świadomość Boga jest sferą światła, w której żywe istoty manifestują najwyższą doskonałość. Dobro, kreatywność, miłość znajdują tutaj swoje najwyższe formy. W sferze tej żywe istoty egzystują przez niezmiernie długi czas, tak długi, aż z ich pamięci znika wspomnienie sfery zwanej wtórną świadomością Boga. Wtórna świadomość Boga to sfera, do której żywe istoty udają się po nasyceniu bytem w pierwotnej sferze, sferze światła. Jest to konieczne, gdyż życie nie mogłoby trwać wiecznie, gdyby w świadomości żywych istot przez wieczność przebywających w sferze światła zanikła pamięć o sferze mroku. Gdyby ich świadomość była wypełniona jednym i tym samym wiekuistym światłem, nastąpiłby bezruch, co jest równoznaczne z zakończeniem egzystencji. Dlatego jeśli spojrzymy ze swojej perspektywy, to widzimy, że u podstawy życia leży dualizm wynikający z przeciwieństw takich jak ciepło i zimno, dobro i zło, mrok i światło. Bez tego Wszechświat i byt byłyby jak obraz namalowany białą farbą na białym płótnie. Wtórna świadomość Boga to świat materialny, w którym istoty podporządkowane są prawu silniejszego, a życie to nieustanna walka o przetrwanie. Istotę wtórnej świadomości Boga oddają słowa: w bólu będziesz rodziła dzieci oraz w pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie. Pierwotna i wtórna sfera świadomości Boga tworzą razem cykl. Temat ten został rozwinięty w artykułach „Odnowa świadomości Boga” i „Droga życia”, a także „Informacja o kosmologii”.

(6) Oto obraz Martinusa ilustrujący działanie prawa karmy oraz prawa natury zwanego „odpuszczeniem grzechów”.

Obraz ten przedstawia przebieg ewolucji żywej istoty na przestrzeni wielu wcieleń. Widać na nim powracające fale losowe przynoszące mroczną karmę, przedstawione tutaj w postaci pomarańczowych łuków. Widać także, w jaki sposób fale karmiczne zostają zneutralizowane przez żółty płomień. Neutralizowanie mrocznej karmy zwane jest odpuszczeniem grzechów.

Prawo karmy jest prawem przyczynowo-skutkowym. Sama karma oznacza w sanskrycie wszelkie ludzkie działanie. Dzięki temu prawu powracają do nas energie wszystkich uczynków, jakie popełniamy. Zgodnie z tym prawem fale karmiczne przynoszą zdarzenia tworzące nasz los. Powrót fal karmicznych następuje albo w tym samym wcieleniu, albo w następnych wcieleniach.

Zdarzenia karmiczne odpowiadają energiom, które leżały u podstaw popełnionych uczynków. I tak dobre myśli i uczynki wracają jako fala karmicznego dobra, podczas gdy złe myśli i uczynki wracają jako fala karmicznych trudności. W ten sposób w naszym wiecznym bycie nie może zaistnieć żadna niesprawiedliwość, gdyż w ostateczności sami jesteśmy odpowiedzialni za wydarzenia, za los, jaki nas spotyka.

Powrót negatywnych wydarzeń niesionych przez karmiczne fale nie jest karą za popełnione uczynki. Służy stymulacji rozwoju duchowego danej istoty. Od wieków znana jest złota reguła etyczna przekazywana ludzkości przez wszystkie wielkie religie. Sens tej reguły wyrażają słowa: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Człowiek popełnia wiele uczynków, nie zdając sobie sprawy, jakie one mają konsekwencje dla otoczenia. Fale karmiczne stwarzają okazję, by mógł poznać skutki określonego postępowania, potocznie mówiąc: by mógł je odczuć na swojej skórze. Dzięki temu człowiek, znając konsekwencje swojego postępowania, może je zmienić i zmienić swoje nastawienie do życia. Wraz z dokonaną zmianą powrót fal karmicznych dotyczących jakiegoś konkretnego problemu ustaje.

Wbrew utartym poglądom prawo karmy nie jest pojęciem zapożyczonym z religii Wschodu. Znane jest w różnych cywilizacjach i epokach. W chrześcijaństwie znalazło wyraz w następujących sentencjach: A co człowiek sieje, to i żąć będzie, a także: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną, oraz: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!

Analiza obrazu „Odpuszczenie grzechów”

Zakreskowane pomarańczowe prostokąty symbolizują kolejne wcielenia w sferze materialnej danego człowieka. Białe prostokąty pomiędzy zakreskowanymi pomarańczowymi symbolizują jego byt w sferze duchowej pomiędzy fizycznymi wcieleniami. Pomarańczowy prostokąt ograniczony dwoma białymi słupkami symbolizuje jego teraźniejsze życie w fizycznym świecie.

Od lewej do prawej strony obrazu widać żółty płomień. Płomień symbolizuje, w jakim stopniu dana osoba na przestrzeni wielu wcieleń potrafi kierować się w swoim postępowaniu miłością bliźniego. Po lewej stronie obrazu płomień ten jest słaby. Rośnie wraz z nabytymi doświadczeniami podczas wielu kolejnych wcieleń. Ma wpływ na to, ile zdarzeń i jakie zdarzenia mogą się przytrafić człowiekowi podczas jego wędrówki od bardziej prymitywnych form życia, gdy praktykował zasadę oko za oko, do epoki rozwoju, w której woli nadstawić drugi policzek, zamiast na przeciwności losu reagować z agresją.

Łuki pomarańczowe na powyższym obrazie symbolizują powrót do człowieka energii niesionej przez karmiczne fale, takiej samej jak ta, która odpowiadała energii popełnionych przez niego czynów. Wśród fal karmicznych można wyróżnić dwa ich rodzaje. Mamy tutaj kilka fal karmicznych, mają one wszystkie początek w tym samym wcieleniu. Jedne z nich wracają do człowieka jeszcze podczas jego teraźniejszego życia, inne powracają w jego kolejnych wcieleniach, niektóre nawet w odległej przyszłości. Natychmiastowy powrót karmy, czyli karmy powracającej krótko po wykonaniu uczynku, jest tematem piosenki Johna Lennona „Instant karma”. Oto jego słowa o błyskawicznej karmie i jej znaczeniu.

Błyskawiczna karma cię dopadnie, zwali cię z nóg.
Lepiej rozpoznaj swoich braci, każdego, którego spotkasz.
Dlaczego, u licha, jesteśmy tutaj?

Na pewno nie po to, żeby żyć w bólu i strachu…

Instant Karma’s gonna get you. Gonna knock you off your feet.
Better recognize your brothers. Ev’ryone you meet.
Why in the world are we here?

Surely not to live in pain and fear…

Przykładem błyskawicznej karmy mogą być losy żołnierza, który walcząc, zabija i sam ginie na polu walki. Inny przykład to losy spekulanta, który najpierw bogaci się kosztem innych, by stracić swoją fortunę w wyniku nieudanych spekulacji. Przykładów może być wiele, znamy je doskonale z wydarzeń, jakie się nam przytrafiają w codziennym życiu. Znane przysłowie „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka” związane jest z tematyką błyskawicznej karmy. Dzięki błyskawicznej karmie łatwiej dostrzec zasadę działania prawa karmy, gdyż przyczyny i wynikające z nich skutki nie są oddalone od siebie jednym lub kilkoma wcieleniami.

Innym kryterium wyróżniającym powrót karmicznych fal jest siła, z jaką powracają. Jedne wracają z pełną siłą. Inne z osłabioną. Jeszcze inne nie wracają w ogóle, zostają zablokowane przez żółty płomień. Skuteczność blokady zależy od stopnia naszego rozwoju duchowego, czyli od naszej umiejętności miłowania bliźniego.

Żółty płomień symbolizuje umiejętność kierowania się miłością bliźniego. Widać, jak płomień ten rośnie i rośnie wraz z upływem czasu. Po lewej stronie obrazu widać, że płomień ten jest słaby. Wtedy człowiek będący w bardziej prymitywnych stadiach rozwoju kieruje się w swoim postępowaniu prawem silniejszego. Człowiek ten nie jest jeszcze chroniony przed powrotem fal karmicznych i dlatego uderzają one z pełną siłą. Proporcja pomiędzy czynem tworzącym falę karmiczną a czynem przyniesionym przez nią wynosi w tym przykładzie jeden do jednego.

Ale nie zawsze tak jest. Jak widać, z wcielenia na wcielenie żółty płomień staje się coraz silniejszy. Wzrost siły tego płomienia odzwierciedla rozwój empatii, altruizmu i miłości bliźniego. Motorem rozwoju tych ludzkich cech są właśnie powracające karmiczne fale. Na skutek przynoszonych przez nie nieszczęśliwych wydarzeń losowych człowiek rozwija wrażliwość na cierpienie innych ludzi. Wzrost wrażliwości na cierpienie powoduje wzrost miłości bliźniego. Pod jej wpływem człowiek zmienia swoją osobowość, odrzucając stosowanie prawa przemocy, prawa silniejszego. Odbywa się to poprzez stopniowe przyjmowanie, wszczepianie, osadzanie w swojej świadomości prawa uniwersalnej miłości. Prawo to skłania człowieka do kierowania się życzliwością, tolerancją i empatią w stosunku do bliźniego. W konsekwencji tej przemiany człowiek w coraz mniejszym stopniu będzie zaspokajał swoje potrzeby kosztem innych oraz coraz bardziej będzie kierował się uniwersalną miłością, dbając o wspólne dobro.

Żółty płomień ma wpływ na powrót mrocznej karmy. Im silniejszy jest ten płomień, tym bardziej blokuje on powracające pomarańczowe łuki przynoszące fale karmiczne. Wraz z rozwojem duchowym siła wydarzeń karmicznych powracających do człowieka ulegnie zmniejszeniu. Człowiek korzysta wtedy z częściowej ochrony przed karmicznymi falami. Mamy tu do czynienia z tak zwaną rozwodnioną karmą. Dzięki niej człowiek zamiast np. zginąć, narażony będzie na niezagrażające jego życiu nieprzyjemne zdarzenie. Tak więc im bardziej człowiek będzie kierować się miłością bliźniego, tym bardziej zmieni się jego los. Rozwój umiejętności miłowania bliźniego neutralizuje mroczną karmę i dzięki temu wyzwala go od cierpienia. Po prawej stronie obrazu widać, że fale karmiczne zostają całkowicie zablokowane przez żółty płomień. Na tym etapie rozwoju człowiek korzysta z pełnej ochrony przed mrocznymi, nieszczęśliwymi wydarzeniami. Mówimy wtedy o odpuszczeniu grzechów.

Duchowy rozwój ma także znaczenie dla naszych okresów pobytu w duchowej sferze pomiędzy fizycznymi wcieleniami w fizycznym świecie. Po zejściu z tego świata przebywamy w duchowych światach. Są to najlepsze światy, jakie możemy sobie wyobrazić. Światy te są tym samym, co potocznie nazywamy niebem, rajem.

Wizja duchowego świata, wizja raju też ulega przemianie pod wpływem siły żółtego płomienia. Pobyt w duchowych światach jest symbolicznie wyrażony białymi prostokątami pomiędzy pomarańczowymi, które symbolizują kolejne wcielenia w materialnym świecie. Białe łuki przenoszą nasze wyobrażenia o raju, jakie mieliśmy w przeszłości. Rozwój duchowy, którego symbolem jest wzrost żółtego płomienia, zmienia nasze wyobrażenia o tym, jaki jest ten raj. Wraz ze wzrostem miłości bliźniego, co ilustruje coraz to większy, silniejszy żółty płomień, ulegają zmianie prymitywne wyobrażenia o raju na rzecz świata przenikniętego miłością do wszystkiego, co żyje. Żółty płomień blokuje wpływ białych łuków, czyli blokuje przenoszenie wyobrażeń o bycie w świecie duchowym, jakie mieliśmy w ostatnim okresie pobytu w nim przed ostatnimi narodzinami w fizycznym świecie. Dzięki temu koncepcja raju, jaką jesteśmy w stanie sobie stworzyć, ulega zmianie wraz ze wzrostem umiejętności miłowania bliźniego

Pobyt w duchowych światach jest rodzajem odpoczynku, gdyż materia duchowa nie stawia oporu, jest plastyczna. Dzięki temu żywa istota za pomocą myśli stwarza sobie taki świat, jaki uważa za najlepszy. Z tego powodu raj rwącego się do walki silnego i odważnego wikinga, potrafiącego jednym uderzeniem zabić swojego wroga, nie będzie taki sam jak raj muzyka wirtuoza czy genialnego naukowca. Prymitywne wyobrażenia o raju, w którym na walecznego wojownika czekają zastawione mięsiwem i uginające się pod ciężarem dzbanów z winem stoły, nie będą takie same jak wizje raju osoby skromnej i przepełnionej miłością do innych, jak np. Matki Teresy. Wyobrażenia o raju, jakie może mieć wiking, będą inne, niż te, jakie będzie miała osoba dla której sensem i treścią życia jest niesienie pomocy ludziom w potrzebie. Wiking w swoim niebie będzie rwał się do walki i zdobywał w ten sposób chwałę. Natomiast raj człowieka o bardzo rozwiniętej wrażliwości i empatii będą cechowały harmonia i pokojowe współistnienie.

Byt w duchowej postaci, pomiędzy kolejnymi fizycznymi wcieleniami, też ulega zmianie. Jakość tego bytu jest wypadkową dwóch czynników. Pierwszy z nich to wyobrażenia o bycie w świecie duchowym, jakie mieliśmy ostatnim razem, w okresie poprzedzającym teraźniejsze wcielenie w świecie fizycznym. Drugim czynnikiem jest nasza umiejętność kierowania się bezinteresowną miłością, wyrażona tutaj siłą żółtego płomienia. Te dwa czynniki stwarzają nam obraz bytu w świecie duchowym po zakończeniu życia w obecnym wcieleniu. Symbolicznie przedstawione jest to przez białe łuki przenoszące nasze wartości i wyobrażenia z jednego okresu pobytu w świecie duchowym na inne oraz wpływ na nie, jaki wywiera żółty płomień. Na skutek zmian w świadomości, które dokonały się podczas ostatniego wcielenia, płomień ten staje się silniejszy i blokuje wcześniejsze wyobrażenia o Bogu, niebie i raju, przenoszone przez białe łuki. Wyobrażenia prymitywne, naiwne ustępują na rzecz lepszego poznania istoty bytu i życia. Wizja tego, czym są byt, Bóg, niebo, raj, jaśnieje coraz bardziej i bardziej. Na końcu tego procesu człowiek znajdzie się w niebiańskiej sferze, w której podstawową energią jest uniwersalna, bezinteresowna miłość.

Resumując: można powiedzieć, że rozwój cech charakterystycznych dla człowieka, takich jak tolerancja, empatia, współczucie, gotowość bezinteresownej pomocy, umożliwia uwolnienie się od mrocznego losu, u którego podłoża leży kierowanie się prawem silniejszego, charakterystyczne dla zwierząt. W języku religii uwolnienie się od mrocznej karmy zwane jest odpuszczeniem grzechów.

 

 


Udostępnij